REKLAMApowiat2
Piszemy co w powiecie
Na zdjęciu ordynator oddziału chorób wewnętrznych lek. med. Dariusz Sudziński, specjalista chorób wewnętrznych.

Na zdjęciu ordynator oddziału chorób wewnętrznych lek. med. Dariusz Sudziński, specjalista chorób wewnętrznych. (Fot. Archiwum szpitala.)

Oddział chorób wewnętrznych to miejsce, gdzie lekarze i pielęgniarki każdego dnia mierzą się z ciężko chorymi osobami.  Oddział istnieje w Iławie od 1959 roku, mieści się na parterze głównego budynku szpitala. Rocznie hospitalizowanych jest tam około 1 400 osób. 

Oddział dysponuje 24 łóżkami, które mieszczą się w 5 i 4-osobowych salach i jednej izolatce. Wszystkie one posiadają własny węzeł sanitarny. Ponadto w oddziale znajduje się 5-łóżkowa sala intensywnego nadzoru, która pozwala na ciągły monitoring podstawowych funkcji życiowych pacjentów wymagających stałej opieki zdrowotnej. Nadmienić należy, że w 2009 r. dodatkowo został uruchomiony oddział kardiologii interwencyjnej prowadzony obecnie przez firmę Scanmed.

Lekarze diagnozują i wykonują szereg zabiegów internistycznych. Nie przez przypadek internę nazywa się królową nauk medycznych, gdyż lekarz tej specjalizacji musi posiadać szeroką, ogólną wiedzę medyczną, widzieć człowieka jako całość, z wszelkimi dolegliwościami i objawami. To od niego w dużej mierze zależy, do jakiego specjalisty po diagnozę kierowany jest pacjent. Do lekarza internisty wybieramy się w zasadzie z wszelkimi objawami chorób wewnętrznych. 

Sala intensywnego nadzoru, znajdująca się w oddziale, dysponuje pięcioma łóżkami, gdzie pacjenci są monitorowani całą dobę. Najczęściej są to chorzy z zatorami płucnymi, z zaawansowaną cukrzycą, skrajnie odwodnieni, z ostrym zespołem wieńcowym, czyli w ciężkim stanie. Po ustabilizowaniu stanu ogólnego  trafiają na salę ogólną, gdzie kontynuowane jest leczenie.

- Oddział współpracuje ze wszystkimi pracowniami szpitala, dzięki czemu zapewniamy szeroką diagnostykę, m.in. w zakresie badań laboratoryjnych, diagnostyki radiologicznej, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego, badań USG, diagnostyki endoskopowej przewodu pokarmowego – mówi ordynator oddziału lek. med. Dariusz Sudziński, specjalista chorób wewnętrznych. - Pacjentom zapewniamy również konsultacje specjalistyczne z dziedziny neurologii, kardiologii, chirurgii ogólnej i urazowej, rehabilitacji, okulistyki, czy ginekologii. Najwięcej chorób leczonych w naszym oddziale to choroby układu krążeniowo-oddechowego, głównie niewydolność serca, zapalenia płuc, cukrzyca, powikłania po chorobie nowotworowej, po chemioterapiach (neutropenia). Coraz więcej mamy pacjentów w podeszłym wieku odwodnionych oraz z zaburzeniami żywienia. Przewlekłość wielu z  tych chorób powoduje, że pacjenci wracają na nasz oddział i nie wynika to z faktu niewyleczenia danej choroby, ale z przewlekłego charakteru wielu tych schorzeń. Bywa, że pacjent jest wypisywany do domu, ale niestety nie stosuje zaleceń, nie bierze leków, jest zaniedbany i często wraca do nas. Coraz więcej hospitalizowanych jest osób uzależnionych od alkoholu, które trafiają do nas z marskością wątroby, przewlekłą chorobą, prowadząca do nieodwracalnych uszkodzeń tego narządu. Naszymi pacjentami są też chorzy z powikłaniami pooperacyjnymi, którzy trafiają z innych oddziałów, w celu uregulowania stanu internistycznego. 

Jakie zabiegi wykonuje się w oddziale?

- Głównie zabiegi diagnostyczne. Punkcje mostka, opłucnej (usuwanie płynu z opłucnej w przebiegu niewydolności krążenia, bądź w zaawansowanej chorobie nowotworowej) i jamy otrzewnej (zabieg diagnostyczno-terapeutyczny, mający na celu umożliwienie dokładnego postawienia diagnozy w oparciu o badania płynu pobranego z jamy otrzewnej oraz zmniejszenie dolegliwości bólowych i duszności po jego upuszczeniu) - wymienia lek. Dariusz Sudziński. - W oddziale leczeni są  także pacjenci będący w fazie terminalnej chorób nowotworowych. Nie każda rodzina bowiem jest przygotowana na poradzenie sobie z tak trudną sytuacją, kiedy bliska im osoba jest w ostatniej fazie życia. Śmierć pacjenta nie jest tu zatem rzadkością. Cierpią nie tylko pacjenci i ich rodziny, ale także cały personel, który jest obciążony psychicznie. Pod tym względem oddział ten jest szczególny, co jest specyfiką nie tylko szpitala w Iławie, ale każdej innej placówki w kraju i na świecie. Pielęgniarki w oddziale chorób wewnętrznych nie tylko podają leki, wykonują szereg zabiegów, także karmią pacjenta, kąpią, ubierają przy wsparciu salowych oddziału. Personel medyczny, chcąc udzielać pomocy pacjentom, jest obciążony fizycznie i psychicznie. Stąd młodzi lekarze unikają specjalizacji w dziedzinie chorób wewnętrznych.  

Powiatowy Szpital im. Wł. Biegańskiego w Iławie na stałe współpracuje z hospicjami. 

- Szczególnie dobrze współpraca układa się z hospicjum w Kwidzynie – mówi ordynator Dariusz Sudziński. - Pacjenci są tam kierowani, kiedy wchodzą w terminalny okres choroby nowotworowej, czyli wtedy, gdy chory wymaga tylko opieki, pielęgnacji i leczenia przeciwbólowego. Jednak przed zwróceniem się o opiekę w hospicjum powstrzymuje czasem rodzinę chorego lęk i obawa. Boją się faktu, że nie ma już nadziei. Nie jest jednak wstydem dbanie o osobę, którą kochamy, a opieka hospicyjna to najlepsza możliwa opieka w ostatniej fazie życia chorego. Poza tym należy w tym miejscu wyjaśnić, że hospicjum to także szpital, z pełną opieką lekarską, pielęgniarską, gdzie pacjentów się zwyczajnie leczy. Z hospicjum także wypisuje się pacjentów do domu. Trafiają tam nie tylko chorzy w ostatnim stadium nowotworu, ale także pacjenci z ciężkimi przewlekłymi schorzeniami  każdego innego typu, z chorym sercem, po udarach, itd.

Ordynator lek. med. Dariusz Sudziński pracuje w zawodzie 34 lata i obserwuje wzrost zachorowań na nowotwory oraz coraz większą liczbę osób uzależnionych od alkoholu. Coraz częściej w oddziale leczy się także zaburzenia odżywiania, zwłaszcza u osób w podeszłym wieku.

- Odwodnienie organizmu jest częstym problemem wieku podeszłego. Proces starzenia się organizmu i związane z tym zmniejszenie zawartości wody w ustroju oraz gorsze funkcjonowanie poszczególnych narządów, w tym głównie nerek oraz ośrodka pragnienia w mózgu, powoduje występowanie zaburzeń gospodarki wodno-elektrolitowej – tłumaczy ordynator. - Ponadto liczne schorzenia u osób starszych i zażywanie w związku z nimi leków nasilają te zaburzenia. Sam fakt zmniejszenia sprawności ruchowej ogranicza spożywanie napojów. Często brak typowych objawów opóźnia rozpoznanie i utrudnia leczenie takiej osoby. Dlatego tak ważne jest świadome dbanie osób starszych i ich opiekunów o spożywanie odpowiedniej ilości wody, rozważne stosowanie leków, szczególnie odwadniających i hamujących ośrodek pragnienia.

Oddział chorób wewnętrznych jest tym miejscem, gdzie występuje powszechny, szeroko omawiany w mediach, problem tzw. „podrzucania” osób starszych w okresach świąteczno-noworocznych lub wakacyjnych. Jest to dla samego pacjenta, ale także dla personelu szczególnie przykre i przygnębiające zjawisko.

- Poza pracą z samym pacjentem personel niejednokrotnie mierzy się także z takimi sytuacjami rodzinnymi – mówi koordynator. - Odsyłanie bliskiej osoby do szpitala to jedno, ale są jeszcze problemy innej natury. Bywa, że rodzina pacjenta odmawia zabrania go ze szpitala do domu. Podawane powody są różne, brak odpowiednich warunków w domu, brak możliwości objęcia opieką osoby bliskiej, m.in. z powodu stałego miejsca zamieszkania za granicą, itd. Nie jesteśmy w stanie weryfikować tych wszystkich powodów. Działamy wówczas według procedur, tzn. powiadamiamy o sytuacji odpowiednie  jednostki typu MOPS i GOPS.

Oddział ma także swoje ważne potrzeby, które nie zawsze mogą być zrealizowane z przyczyn niezależnych od szpitala.

- Stan pacjentów hospitalizowanych w naszym oddziale sugerowałby, aby byli oni hospitalizowani w mniejszych salach, aby oddzielić stany ciężkie  od chorych wymagających jedynie badań diagnostycznych – mówi lek. Dariusz Sudziński. – Takie mniejsze sale – izolatki pozwoliłyby rodzinom chorych przebywać wraz z chorą osobą dłużej, a nawet całodobowo. Zwłaszcza, gdy stan chorego jest krytyczny. Ubolewamy nad tym faktem, ale jesteśmy niestety ograniczeni bardzo skąpą ilością łóżek, których jest 24, a musi to zaspokoić ponad 90-tysięczny powiat iławski. Jest to najmniej korzystny wskaźnik w porównaniu do powiatów sąsiadujących.

Na zdjęciu pielęgniarka oddziałowa - Hanna Leśniewska-Urban, specjalista pielęgniarstwa zachowawczego.
Fot. Archiwum szpitala.

Publikacja Starostwa Powiatowego w Iławie.

Artykuł załadowany: 0.1582 sekundy